bezpieczeństwo, fakty, fakty i mity, Szczepienia     |     02.04.2017     |    
    |    

2 kwietnia Światowy Dzień Świadomości Autyzmu

Autyzm i szczepienia: mit obalony przez wiele badań naukowych, niepotwierdzony przez żadne wiarygodne autorytety i instytuty medyczne- nadal wiecznie żywy. Skąd taka popularność twierdzenia, którą można porównać jedynie do klasycznych teorii spiskowych?

Mit o rzekomym związku stosowania szczepionek z wywołaniem autyzmu, powstał na podstawie sfałszowanych wyników badań Andrew Wakelfield’a[1], angielskiego lekarza pozbawionego prawa do wykonywania zawodu na terenie Wielkiej Brytanii[2] w 2010 roku. Według General Medical Council (GMC, Ogólna Rada Lekarska), A. Wakefield, prowadząc badania nad związkiem między szczepionką MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce), chorobami jelit i autyzmem, postępował w sposób nieuczciwy, nieodpowiedzialny oraz wprowadzał ludzi w błąd. Dodatkowo, według GMC, nadużył on zaufania, którym darzeni są lekarze przez społeczeństwo[3].

Praca A. Wakefield’a, sugerująca, że szczepionka MMR może wywoływać autyzm, została oparta na podstawie zmanipulowanych badań i dlatego wycofano ją z archiwum prestiżowego czasopisma medycznego „Lancet”[4]. Jednak świat naukowy nie pozostał głuchy na te twierdzenia. Teorie A. Wakefield’a sprawdzono w innych ośrodkach badawczych- nigdzie nie uzyskano podobnych wyników. W rozmowie z portalem www.zaszczepsiewiedza.pl, Paul A. Offit, lekarz, światowej sławy autorytet w dziedzinie immunologii oraz współtwórca szczepionki przeciwko rotawirusom, stwierdził jednoznacznie: „Po publikacji Wakefield’a przeprowadzono 17 innych naukowych badań, na kilku kontynentach, które wykazały, że nie ma związku między szczepieniami MMR a autyzmem. Wydano wiele milionów dolarów, aby udowodnić Wakefield’owi, że się myli, a on nadal wierzy w swoją teorię. Wakefield posługuje się teorią niefalsyfikowalną, czyli taką, której nie da się naukowo udowodnić, nie można jej też w sposób empiryczny obalić. Żaden naukowiec nie powinien się posługiwać takimi właśnie twierdzeniami[5]”.  

Również prace polskich naukowców nie pozostawiają wątpliwości. Wyniki wieloletnich, rzetelnych badań naukowych przeprowadzonych między innymi przez Katedrę Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej na Uniwersytecie Jagiellońskim -Collegium Medicum oraz Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Myślenicach, jednoznacznie potwierdzają, że składniki szczepionek, w tym również  konserwant tiomersal, który z resztą nie jest składnikiem ani szczepionek typu MMR, ani innych nowoczesnych szczepionek[6] w żaden sposób nie wykazują związku z autyzmem[7].

[1] http://www.mp.pl/szczepienia/specjalne/87660,jak-spreparowano-dowody-przeciwko-szczepionce-mmr

[2] https://www.theguardian.com/society/2010/may/24/mmr-doctor-andrew-wakefield-struck-off

[3] https://www.theguardian.com/society/2010/may/24/mmr-doctor-andrew-wakefield-struck-off

[4] http://www.mp.pl/szczepienia/specjalne/70680,artykul-wakefielda-wiazacy-szczepionke-mmr-zautyzmem-byl-oszustwem

[5] http://zaszczepsiewiedza.pl/aktualnosci/odmowic-szczepienia-podjac-ryzykowna-decyzje/

[6] http://www.urpl.gov.pl/pl/produkty-lecznicze/zagadnienia-rejestracyjne/rejestr-produkt%C3%B3w-leczniczych

[7] http://zaszczepsiewiedza.pl/zaszczep-sie-wiedza/fakty-i-mity/

PARTNERZY

Akcję społeczną „Zaszczep się wiedzą” wspierają:

PATRONI MEDIALNI