fakty i mity, Szczepienia, szczepienia ochronne     |     05.04.2017     |    
    |    

Badania naukowe obalają mity!

Czy można zarazić się od zaszczepionego dziecka? Czy przechorowanie odry chroni przed rakiem? Po co szczepić na choroby, których nie ma? O te najpopularniejsze mity dotyczące szczepień portal www.zaszczepsiewiedza.pl zapytał doktora Pawła Grzesiowskiego, znanego pediatrę i wakcynologa.

Czy można zarazić się chorobą od zaszczepionego dziecka? Czy po szczepieniu dziecko powinno udać się na kwarantannę?

Zwykle nie ma potrzeby kwarantanny po szczepieniach żywymi szczepionkami. Wirusy w szczepionkach są atenuowane, co oznacza, że są osłabione tak, że nie mogą one wywoływać choroby, czyli nie stanowią zagrożenia dla osób o prawidłowej odporności.  Gdyby twierdzenie o możliwości zarażenia się osoby o normalnej odporności od szczepionego dziecka było prawdą, to mielibyśmy do czynienia z tysiącami takich przypadków wtórnych zakażeń od zaszczepionych osób, a przecież w rzeczywistości, nie ma żadnych tego typu zachorowań. Teoretyczne ryzyko może występować u osób o znacznie obniżonej odporności, na przykład chorych na raka w trakcie chemioterapii. Wirusy szczepionkowe mogą pojawić się przez kilka dni po szczepieniu w najbliższym otoczeniu dziecka zaszczepionego. W tym okresie osoby z poważnymi zaburzeniami odporności powinny unikać bliskich kontaktów z zaszczepioną osobą. Mimo, że ryzyko jest bardzo niewielkie, zaleca się aby te osoby, które mają lekarskie zalecenia tzw. izolacji prewencyjnej z powodu zaburzeń odporności (np. chodzenie w masce, konieczność pozostawania w izolatce) nie kontaktowały przez 7 dni po szczepieniu z osobą, która otrzymała żywą szczepionkę bez względu na typ wirusa. Taka informacja powinna być przekazana przez lekarza podczas wizyty kwalifikacyjnej do szczepienia. Pytanie o możliwość zarażenia często pada z ust mam, które są w ciąży. Ponieważ ciąża jest uznana za stan filologiczny, to nie ma podstaw do obaw.

Czy naturalne przechorowanie infekcji wirusowej chroni przed rakiem?

Trudno naukowo zweryfikować tę tezę, ponieważ określenie „rak” jest tak ogólne, że nie da się tego udowodnić. Mamy dowody na dokładnie odwrotną tezę – szczepienia przeciw wzw B chronią przed rakiem pierwotnym wątroby, a szczepienia przeciw HPV chronią przed rakiem szyjki macicy. W eksperymentalnych terapiach niektórych nowotworów naukowcy badają obecnie możliwość wykorzystania zmodyfikowanych wirusów, m.in. wirusa odry do zwalczania komórek rakowych. Natomiast nie ma żadnych dowodów na wzrost zachorowań na nowotwory w krajach, gdzie są prowadzone powszechnie szczepienia przeciw odrze. Wiemy również, że zachorowanie na odrę 1 raz na kilka tysięcy przypadków prowadzi do śmiertelnej choroby – stwardniającego zapalenia mózgu. Nie ma więc żadnych dowodów na twierdzenie, że przechorowanie odry zmniejsza ryzyko nowotworu.

Po co szczepić przeciw chorobom, które nie występują ?

Nie szczepimy przeciw chorobom, które autentycznie uległy eliminacji – na przykład na świecie nikogo nie szczepimy przeciw ospie prawdziwej, ponieważ została wyeliminowana z naszego globu. Nie szczepimy w Polsce przeciw durowi brzusznemu czy cholerze, bo te choroby zostały wyeliminowane z naszego regionu. Jednak inne choroby nadal występują i to w naszym najbliższym otoczeniu. Kalendarz szczepień jest regularnie dostosowywany do aktualnej sytuacji epidemiologicznej na świecie i w naszym kraju. W Polsce nie występuje od wielu lat choroba Heinego-Medina czyli polio. Ale polio nadal jest aktywne w innych częściach świata i może każdego dnia pojawić się w Polsce w organizmie osoby powracającej z Azji czy Afryki. Myślę, że przykład wirusa Ebola czy Zika zawleczonych do Europy przez podróżujących samolotami, potwierdza te obawy.  Dziś, jeśli osoba z wirusem polio pojawi się w naszym kraju, to nie będzie mogła nikogo zarazić, dzięki powszechnej odporności w wyniku szczepień. Nie można przerwać szczepień przeciw tężcowi mimo że mamy rocznie kilka zachorowań, ponieważ bakteria tężca żyje cały czas w glebie i tylko szczepienia chronią nas przed tym zakażeniem. Nie można przestać szczepić przeciw chorobom zakaźnym, które mają cały czas aktywny rezerwuar. Dobrze widać to na przykładzie gruźlicy  – wokół Polski, wzdłuż wschodniej granicy obserwujemy zwiększoną zachorowalność na gruźlicę, którą przywożą do nas obywatele krajów byłego Związku Radzieckiego i Azji Południowo-Wschodniej. Gdybyśmy zaprzestali szczepić przeciwko tej chorobie, ilość zachorowań wśród dzieci i dorosłych gwałtownie by wzrosła. Inny przykład to odra – w Polsce odnotowujemy ok. 100 zachorowań rocznie, a w Europie zachodniej i południowej są ich tysiące – fakt, że ponad 95% osób w Polsce jest zaszczepionych powoduje, że nie mam epidemii tej choroby.

Dziękuję za rozmowę

PARTNERZY

Akcję społeczną „Zaszczep się wiedzą” wspierają:

PATRONI MEDIALNI