Tło Hero

Wiele twarzy lęku

21 października 2017, Autor: master

O powodach, dla których niektórzy odmawiają szczepień rozmowa portalu www.zaszczepsiewiedza.pl z Heidi Larson, profesorem London School of Hygiene and Tropical Medicine (Londyńska Szkoła Higieny i Medycyny Tropikalnej)- jednej z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie zajmujących się problematyką zdrowia publicznego.

Prowadzi Pani badania nad zjawiskiem spadającego zaufania do szczepień. Czy to już poważny problem?
Na pewno jest to rosnący problem. Dobrze pokazała to epidemia odry w Europie, która w ciągu półtora roku spowodowała 14 tysięcy zachorowań oraz 34 przypadki śmiertelne.

Tragedia polega na tym, że dzięki szczepieniom można by zapobiec tej epidemii. Odra pomaga obserwować częstość występowania zjawiska odmawiania szczepień, gdyż, aby powstała odporność populacyjna, konieczna jest wysoka wyszczepialność. Należy pamiętać, że dla każdej choroby ta wszczepialność jest inna. Rosnąca zachorowalność właśnie na odrę może wskazywać, że coraz więcej osób odmawia szczepień.

Wygląda na to, mówiąc metaforycznie, że ludzie przestali wierzyć w choroby.

Ja to rozumiem w takim sensie, że po prostu dzięki szczepieniom właśnie, nie widzi się w Europie wielu chorób i ich skutków. Ale przecież istnieją one na świecie! Na przykład polio nadal jest obecne w takich krajach jak Pakistan, Afganistan i południowa Nigeria. Problem zaczyna się, kiedy ignorujemy realne zagrożenie, jakim jest zachorowanie na chorobę i odmawiamy szczepień. Ludzie na co dzień nie wiedząc chorób, nie myślą, że mogą zachorować, więc nie chcą podejmować nawet niewielkiego ryzyka związanego ze szczepieniem. Oczywiście, ryzyko, jak w przypadku każdej procedury medycznej, istnieje, choć niewielkie- bardzo rzadko zdarzają się niepożądane odczyny poszczepienne i zwykle nie są poważne. Jednak brak ryzyka związanego z zachorowaniem jest ułudą. Skuteczna komunikacja na temat korzyści wynikających ze szczepień napotyka na poważną przeszkodę, ponieważ nauka patrzy na szczepienia z poziomu populacji, a rodzice ich dziecka, indywidualnie. I oczywistym jest, że boją się, iż „ten jeden na milion” przypadek może dotyczyć właśnie ich rodziny. Rodzice nieszczepiący dzieci czasem odrzucają osiągnięcia nauki oraz medycyny w ogóle, uważają, że nie ma wystarczających dowodów na skuteczność szczepień.

Istnieją wystarczające dowody?

Oczywiście! Najprostszy przykład: spadek śmiertelności dzieci do piątego roku życia na całym świecie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Szczepienia ratują życie, zapobiegają chorobom i ich powikłaniom, na przykład niepełnosprawności.

Skąd więc brak zaufania do szczepień?

Ruchy antyszczepionkowe to jeden z elementów odwrotu od osiągnięć nauki i zwrotu ku terapiom naturalnym, w którym znajdziemy również ruchy anty-GMO.

Lęk związany ze szczepieniami ma wiele twarzy: obok obaw o ogólne bezpieczeństwo, można znaleźć bardziej szczegółowe pytania o szkodliwość adjuwantów (red. substancji pomocniczych) czy też mniej lub bardziej sprecyzowane obawy związane z informacją zasłyszaną lub przeczytaną, niekoniecznie prawdziwą. Niestety, niechęć do szczepień ma realne, negatywne konsekwencje, jakimi są wybuchające epidemie, na przykład odry w Kalifornijskim Disneylandzie. Rządy zaczynają wtedy reagować i wprowadzać szczepienia obowiązkowe, jak to ma teraz miejsce we Włoszech, Niemczech, Francji.

Naukowcy podkreślają, że szczepienia to jedne z najlepiej przebadanych preparatów, które cechuje wysokie bezpieczeństwo.

Tak, to prawda. I to powinna być najważniejsza informacja dla każdego, kto się interesuje tym tematem. Bezpieczeństwo i jego kontrola dotyczy nie tylko produktu, ale także transportu, przechowywania. Z punktu widzenia przemysłu farmaceutycznego bezpieczeństwo jest niezwykle ważne. Ostatnią rzeczą, jakiej pragną producenci, to zrobić komuś krzywdę, gdyż poza osobistą tragedią, wpłynęłoby to również negatywnie na reputację producenta. Obawa ludzi o bezpieczeństwo związane ze szczepieniami jednak zmusza naukowców do dalszych badań poprawiających skuteczność szczepień oraz sposoby ich podawania. Media od czasu do czasu informują, o nowościach w tym zakresie, na przykład podawaniu szczepionki w formie plastra czy też przez nos. Rozmawiając o szczepieniach należy więc słuchać tych, którzy wątpią i zachęcać ich do wyrażania obaw. To podstawa porozumienia.

Dr Heidi Larson, antropolog, Dyrektor The Vaccine Confidence Project (projektu badające poziom zaufania do szczepień); profesor London School of Hygiene and Tropical Medicine (Londyńska Szkoła Higieny i Medycyny Tropikalnej)- jednej z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie zajmujących się problematyką zdrowia publicznego; profesor na Wydziale Zdrowia Światowego University of Washington w USA. W badaniach naukowych doktor Heidi Larson zajmuje się analizą społecznych oraz politycznych czynników wpływających na decyzje dotyczące zdrowia oraz procedur medycznych.