Dziecko szczepione żywym wirusem, wydala go przez parę tygodni i osoby z osłabioną odpornością mogą się zarazić. Ostanie epidemie polio i krztuśca były właśnie poszczepienne. Szczepione dzieci roznoszą bakterie i mogą zarażać innych. Więc jaki jest sens szczepień, skoro sami zarażamy innych i wywołujemy epidemie?

< powrót

W pierwszej części tego pytania jest ziarno prawdy. Osoby z poważnie obniżona odpornością jak chorzy na AIDS lub będący po przeszczepach narządów na lekach immunosupresyjnych, albo leczeni intensywnie chorzy na nowotwory powinni unikać  kontaktu z dzieckiem zaszczepionym szczepionkami zawierającymi żywe atenuowane (osłabione) szczepy wirusa. Ale dotyczy to naprawdę bardzo poważnych stanów obniżenia odporności. Nie są to stany, które można przypisać babci, bo ma 70 lat, ani mamie, bo niedawno chorowała na grypę.

W drugiej części zawarte stwierdzenie, że „szczepione dzieci roznoszą bakterie i mogą zarażać innych” jest po prostu nieprawdą. Jedyna szczepionka z żywą bakterią to szczepionka przeciwgruźlicza BCG. Nie stwierdzono  w Polsce ani jednego przypadku zachorowania nieszczepionego dziecka po kontakcie z dzieckiem zaszczepionym BCG.

Prof. Andrzej Zieliński, Zakład Epidemiologii Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-PZH

PARTNERZY

Akcję społeczną „Zaszczep się wiedzą” wspierają:

PATRONI MEDIALNI