Szczepionki zawierają niebezpieczne dla zdrowia substancje konserwujące, w tym rtęć – MIT

< powrót

Zawarte w szczepionkach substancje konserwujące chronią je przed rozwojem pleśni i szkodliwych bakterii. Ich stężenie jest jednak tak niskie, że nie ma żadnego wpływu na zdrowie dziecka. Poza tym wiele osób myli skutki działania etylortęci (tiomersalu) z toksyczną i kumulująca się w organizmie metylortęcią. To metylortęć jest niebezpieczna. Zestawiając działanie obu związków, można je porównać do powszechnie stosowanego alkoholu etylowego, bezpiecznego w małych dawkach, stosowanego choćby w roztworach leków, i alkoholu metylowego, który jest toksyczny bez względu na dawkę.

Tiomersal jest dodawany do szczepionek ze względu na właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Pełni rolę konserwującą. Do kosmetyków i niektórych leków dodawany jest już od ponad 30 lat! Tiomersal nie kumuluje się w organizmie, jest szybko wydalany nawet u niemowląt, nie działa nefrotoksycznie. Jego dawka w szczepionkach jest mniejsza niż w rybach powszechnie dostępnych do spożycia i wynosi 25 µg etylortęci w szczepionce. Obecnie pomimo, że nie udowodniono szkodliwości śladowych ilości rtęci zawartych w szczepionkach, została ona wycofana ze wszystkich szczepionek dla dzieci, z wyjątkiem stosowanej w Programie Szczepień Ochronnych skojarzonej szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi. Badano także związek tiomersalu z ryzykiem rozwoju autyzmu. Z wielu badań przeprowadzanych w różnych ośrodkach światowych, badających wpływ tiomersalu na ryzyko zaburzeń neurorozwojowych (niektóre badania trwały ponad 10 lat) i w których uczestniczyły tysiące dzieci, nie potwierdzono związku z autyzmem. Stanowisko takie dziś prezentują liczne organizacje międzynarodowe, takie jak WHO, CDC, europejska CDC, ACIP, Amerykańska Akademia Pediatrii.

PARTNERZY

Akcję społeczną „Zaszczep się wiedzą” wspierają:

PATRONI MEDIALNI